wtorek, 2 lipca 2013

Imagin o Niall'u

Twoim bratem jest Louis więc znałaś go od zawsze miałaś już
17 lat a Louis zachowywał się jak opiekunka Liam'a , Zayn'a ,
Harre'go , Niall'a znałaś od 3 lat od dawnna podobał cie się Niall
lecz bałąś sie wyznać mu miłość poniewarz bałaś się zostać
wyśmiana ale postanowiłąś powiedzieć w najodpowiedniejszym
momencie . Był piątkowy wieczór ty i twoja najlepsza przyjaciółka
I.P oglądałyście horrory co tydzień miałyscie tak zwany "Maraton
Horrorów " gdy onglądałyscie "Piłę 7" chłopcy doszli do was i
onglądaliście dalej . Po filmie Liam wpadł na pomysł by zagrać
w PYTANIE , ZADANIE wszyscy się zgodzili zaczoł Zayn i
wylosował Harre'go i spytał go -Pytanie czy Zadanie ? -Zadanie
odparł. -Więc masz zdjeść 3 oliwki i jedną łyżeczkę majonezu
-Chyba cię wali !  Wszyscy zaczeli krzyczeć - Jedz , Jedz , Jedz !!
Harry ledwo , ledwo ale zjadł lecz po 2 minutach zwrócił wszystko
do kibelka gdy wrócił zakręcił bytelką i wylosował Niall'a -Pytanie
czy Zadanie ?? zapytał -Pytanie odparł -Okej więc czy chciałbyś
mieć dziewczynę ?? -Tak . Nic dziwnego od XFactora Niall nie
miał dziewczyny więc ta odpowiedż była jasna po chwili Niall
zakręcił i wyosował MNIE ?! -Pytanie , Zadanie ? -Boje się
waszych zadań więc biore pytanie -Okej więc czy jesteś zakochana
i w kim ??? -Tak jestem zakochana -A w kim ?? -W tobie Niall .
Wszyscy zdziwieni popatrzyli jakby to był żart nagle Niall wyparsknoł
z siebie -Też mi się podobasz . Wstałaś podeszłaś do Niall'a
usiadłaś obok niego i chciałaś go pocałować lecz zobaczyłaś
mine Louis'a gdy nagle powiedział -Niall masz dbać o moim
siostrzyczkę ! -Objecuję . Aż po chwili Niall delikatnie dłapał się
za brudkę i czule pocałował .
*Gdy skończyliście zabawe poszliście spać spałaś sama w pokoju
lecz szybko zasnełaś ale obudził cię Niall który wskoczył ci do
łóżka całowaliście się ale póżniej zaczełaś ściągać Niall'owi
koszulę on usiadł na tobie i powiedział -Ty napewno tego chcesz ?
-Tak -Robiłaś to już kiedyś ?? -Raz Tom chciał się do mnie dobrać
ale nie pozwoliłam więc nie nigdy tego nie robiłam ale chcem to
zrobić właśnie z tobą -Dobrze .
*W czasie stosunku starałaś się być cicho by wszystkich nie
obudzić
*Rano oczami Niall'a
T.I jeszcze śpi więc ide zrobić jej śniadanie gdy poszedłem na
dół zobaczyłem Louis'a który wkurwiony walną z pięści w szawkę
gdy mnie zobaczył a póżniej szybko podbiegł pchając mnie na
ściane krzycząc -Co zrobiłeś mojej siostrzydce !!! -Louis nigdy
bym nie skrzywdził kamili zapewniam ci to !! . Louis z całej siły
walną mnie pięścią w twarz strasznie bolało ale starałem się wyjaśnić
nieporozumienie i krzyknołem -Louis przecież wiez że jej nic nie
zrobiłem ! -Jak to nie przeleciałeś moją siostrę frajerze ! -Stary
ona nie miała nic przeciwko temu ona tego chciała !! -Idioto
wież co jej zrobiłeś ona ma dopiero 17 lat ! -Tak Louis ale ona
jest bardzo odpowiedzialna -Niall to dziecko jak mogłeś !!!
*Oczami T.I
Zeszłam na dół bo usłyszałąm krzyki zobaczyłaś jak Louis
przytrzymuje Niall'a i wrzeszczy na niego -Louis zostaw go !!! .
Louis ze łzami w oczach krzykną -T.I jak mogłaś pozwolić mu
cię przelecieć ! -Z kąd to wież -Od Zayn'a w nocy niechcąco
wszedł do twojego pokoju ! -Louis wiem że mnie kochasz i wiem
że po tym c zrobił mi Tom nie pozwalasz mi sypiać z byle kim
ale Niall to nie byle kto Niall to twój przyjaciel a mój chłopak
kocham go -Ale ty tego nie chciałaś ja cię znam ! -Nie Niall to
był mój pomysł -No ale T.I jak mogłaś -Tak Louis ale ja go kocham
tak samo jak ciebie tylko ty jesteś bratem . Nagle Niall się
wtrącił -Louis przepraszam nie kończmy z przyjażnią nie warto
-Masz racje T.I kocham cię i rozumiem Niall przepraszam i masz
racje nie warto tego kończyć a tymbardziej dla tego że jesteśmy
razem w zespole -Kocham was chłopcy !
*Chłopcy się pogodzili a ty a Niall'em byłaś szcześliwa już do
końca <3

Imagin o Zayn'ie

Znałaś chłopców od 2 lat mieszkałaś z nimi od 1,5 roku. Był Sylwester wszyscy
siedzieliście razem Eleonor , Louis , Liam , Daniell , Harry z nową kolerzanką ,
Niall z kanapeczkami , Zayn i ty . Wszyscy byliście pijani Harry jak to Harry
wymyslił zabawe "BUTELKĘ" najpierw graliście na całusy 1-to był zwykły
buziaczek w policzek 2-to lekkie otarcie ustami 3-Buziak zwykły 4-Z otwartymi
ustami 5-z języczkiem 6-Z języczkiem obmacując się . Zaczoł Liam padło na
kolerzankę Harr'ego buziak w policzek póżniej [D.H] wylosowała Harrego oboje
byli szczęśliwi a za razem smutni bo to było tylko otarcie ustami Harry wylosował
Nialla co było szokiem bo to był buziak ale nie mili wyjścia zrobili to . Niall miał
Danielle buziak z otwartymi ustami a Dan miała.... ciebie ! Z jezyczkiem HaHa Lou
to nagrał ale naszczęście Eleonor szybko to usuneła . A ty wylosowałaś Zayna
zadowolony przyciągnoł cię do siebie wzioł na ręce i zaczoł całować z języczkiem
wszyscy byli w szoku , że Zayn tak agresywnie to zrobił . Gdy wszyscy poszli spać
oprócz ciebie i Zayna onglądaliście film po 20 min gdy zasneli Zayn przysunoł
się do ciebie i zaczoł cię całować póżniej cię rozebrał a ty jego uprawialiście sex
byłaś szczęśliwa bo Zayn zawsze cię podniecał od tamtej pory jesteście razem .
Już 2 lata kochacie sie .... <3 Liam i Danielle też są razem , Lou i Elka oczewiście
też , Harry oczewiście sam a Niall'owi starczą kanapeczki !   KONIEC  
/Horanowa



Iamgin o Liam'ie

Był piątek słoneczny dzień z silnymi podmuchami wiatru
dochodząc do MacDonals wpadł na ciebie koleś i oblał cię
całą czekoladowym Shak'iem . Wkurzona krzyknełaś -Ty
idioto całą bluzkę mi zniszczyłeś ! -Oj przepraszam ,
przepraszam , przepraszam naprawde nie chciałem !!
Podniosłaś głowę do góry i zauroczona w kilka sekund
zobaczyłaś jasnego bruneta o pięknych brązowych oczach
aż wkońcu musiałaś go zatraymać gdy poraz 30 cię
przepraszał -Dobra uspokój się już mnie nie przepraszaj
każdemu może się zdarzyć a teraz proszę cię pomuż mi :D
Chłopak wyciągnoł dłoń do ciebie wypowiadając słowa :
-Dziękuje wież może odkupie ci tą bluzkę chodż do cętrum
Powiedział lekko się uśmiechając - Dobrze a wogóle mam na
imie [T.I] -A więc [T.I] ja jestem Liam - Z kąś znam twoją twarz
lecz nic nie pamiętam -Oh to dobrze -???? Jak to dobrze ????
- A nic nic chodż już do tego sklepu bo masz całą bluzkę brudną
- Okej
Cały dzień spędziłaś razem z Liam'em odkupił ci bluzkę posz-
liście do kawiarni do kina i do parku
-Wiesz co Liam jestś bardzo sympatyczny ale ja musze już iść
- Szkoda dasz może swój numer telefonu ? - Jasne [N.T]
-Okej dzięki zadzonie jeszcze dziś -Dzwoń kiedy chcesz
*Około 23:15
-Hej Liam -No wkońcu odebrałaś -Przepraszam miałam małe
problemy techniczne -Jakie ? -Zasięgu nie miałam -Aha :) Więc
co u ciebie słychać -Zaponiałeś dodać kotku -Zamknij się
-Haha kto to był ? -Sorka to mój kumpel z pokoju -Może byś
mi go przedstawił -No właśnie Liam może mnie przedstawisz
-Więc [T.I] to jest Louis , Louis to jest [T.I] -Witaj Lou -Siemka  
wszyscy w telefonie Liama zaczeli się śmiać -Liaś to wkońcu
ile was jest ? -No dokładnie to pięciu -Oj to weż na głośno-
mówiący i przedtaw mi kolegów -Jasne   zabije was chłopaki
-Nie zabijaj ich chcem ich poznać !!! -A więc jest ze mną Lou
którego już poznałaś Zayn , Harry i Niall -Cześć -Siema -Hej
-Cześć chłopaki :D Liaś i reszta ja musze kończyć paaaa :***
-Okej paaa zadzwoń jutro !!! -Oki ..... <3
*Następnego dnia
Wstałąś ledwo żywa umyłaś się zrobiłaś lekki makijaż założyłąś
bluze spodenki i glany robiłąś sobie kanapkę gdy nagle usłysza-
łaś dzwonek do drzwi otworzyłąś je i zobaczyłaś całą ulicę
paparacjii wystraszona próbowałaś zamknąć drzwi ale kobieta
przed nimi zapytała cię -Co łączy cię z Liam'em Payne z One
Direction ? -Co ja z jakąś gwiazdą !
I zatrzasnełaś drzwi włączyłaś szybko i wpisałaś w google
"Liam Payne" wyskoczyło ci kilkadziesiąt zdjęć twojego
przyjaciela Liama tak to był on !!!  Wystukałaś szybko numer
Liama i zadzwoniłaś -Cześć Liam ! A może powinnam ci mówić
panie Payne z One Direction !!!! -[T.I] ja wszystko wytłumacze
słowo ! -Nie chcem cię znać gwiazdeczko ! I masz do mnie nie
dzwonić !!!    Rozłączyłaś się i położyłaś na łóżku i płakałaś
miałaś jedną zasadę nie kłam bez powodu.Podobał ci się Liam
ale ale mógł mi powiedziec nawet wtedy byś go lubiła kurwa co
ja gadam ja go kocham ! Słyszałaś ciągle telefon to był Liam
wyłączyłaś go chciałaś już skończyć tą znajomość ale nie
mogłaś o nim zapomnieć nie chciałaś żyć na świecie gdzi on
jest pierwszy raz w życiu w kilka dni tak bardzo się zakochałaś
że mogła byś się zabić chciałaś pomyśle nawet o odcinku życia
o myślach o samobujstwie poszłaś do parku tam gdzie Liam
cię pocałował jako znak przyjażni tylko przyjażni :(
*Oczami Liam'a
-Ona wyłączyłą telefon nie chcem żeby przezemnie sobie coś
zrobiła a jak pójdę jej szukać i znajdę tym bardziej sobie coś
zrobi ! -Pomoge ci -Czemu? -Bo ją kochasz -Tak to prawda
kocham ją -Pójdę jej poszukać -Dziękuję ci wiesz jak wygląda?
-Niby tak ale lepiej daj zdjęcie -Masz *Dał Louis'owi zdjęcie [T.I]*
*Oczmi [T.I]
Siedziałaś na łąwce obok mostu myślałaś o skoku ale to za
wcześnie nagle zobaczyłaś biegnącego w twoją strone chłopaka
[T.I] to ty ?  -Tak a ty kim jesteś ? -Louis Tomlinson -Nie kojarze
-Przyjaciel Liam'a -To ty ten z którym rozmawiałam przez telefon
-Tak -Nic do ciebie nie mam ale proszę cię o odjście -Choć
*Zaczoł ciągnąć cię za rękę* -Nie ja nigdzie nie ide ! Puść mnie!
*Wzioł cię na ręce i zaniusł cię do hotelu całą droge piszczałaś
puścił cię w miszkaniu nagle wszedł do pokoju Liam* Stary
mówiłem ci żebyś z nią pogadał i ją tu przyprowadził a nie
porwał ! -O nie ja z tąd wchodze *Lou trzymał drzwi* -Proszę
tylko kilka słów -Dobrze panie Payne tylko szybko ! -Nie mów
tak ! Jestem Liam ! -Nie podnoś na mnie głosu ! -Przepraszam
-Mów -Niepowiedziałm ci dlatego że ... -Że co co ty se myślałeś
-Nie poznałaś mnie od razu więc myślałem że się nie zorientujesz
-Tak tak nie zorintuje się że chłoapk którego kocham jest gwiazdą

-Cooo kochasz ??? -TAK KOCHAM !! *Wykrzyknełaś wściekła
Liam szybko podeszedł do ciebie i cię pocałował* -Kocham cię
Liam i chciała bym być z tobą ale się boje -Czego ? -Że już nie
bendę żyła normalnie bez tych wszyskich zdjęć i śledzących
fanów -Znam sposób -Jaki ? -Poprostu powiemy że jesteśmy
razem jestes wspaniałą napewno cię pokochają tak jak ja -Oj
Liam kocham cię -Ja ciebie też [T.I] ja ciebie też .... <3
/Horanowa

Imagin o Niall'u

Ty i Niall byliście od ponad 2 lat . Gdy rano wstałaś poczułaś
puste miejsce Niall'a było puste ale obok zobaczyłaś wielki buk-
iet kwiatów na którym była karteczka z napisem : "Kochanie
mam dla ciebie niespodziankę która odbędzie się dziś o ....
~Niall " Nagle z szafy wyskoczył Niall w samych bokserkach
krzycząc : " O 18:00 "  -Haha idioto kocham cię ! -Ja ciebie też
pączusiu. Odparł Niall niosąc cię na łóżko -Oj Niall'er a ty ciągle
o jedzeniu -Niepotrzebne mi jedzienie gdy mam ciebie <3 -Oj
ty słodziuku .. <3 -Może szybki numerek ?? -Haha dobrze dla
ciebie . Po stosunku zmęczeni leżeliścię na łóżku . -Kocham cię
T.I -Ja ciebie też Niall
Była już 16 Niall poszedł załatwic jakies sprawy . A ty wykąpa-
łaś się i wyszłaś z łazienki w ręczyniku zobaczyłaś na łóżku
piękną sukienkę , wysokie szpilki i malutką torebkę na której
byłą karteczka z napiszem : " Mam nadzieje że ci się podoba
załuż to póżniej się zobaczymy ! <3 " -O jaki on słodziutki .
Weszłaś spowrotem do łazienki leciutko się umalowałaś i
zrobiłaś piękną fryzure włożyłaś sunienke na czarna bieliznę
niestety miałaś mały problem z zamnkiem lecz poczułąś w
talii dłonie to był Niall który lekko zapioł ci sukienkę dałas mu
buziaka i założyłaś szpilki -Księżniczko nie za wcześnie ,
jeszcze gotowe -Dobrze to ile mam czekac ? -Bende po ciebie
za 15 minut -Okej bende czekać
Nie mogłaś się doczekac mineło już 15 minut a Niall'a jeszcze
nie było a on nigdy się nie spóżniał mineło 30 minut nadal go
nie było wystraszona wyszłaś w domu i szłaś w strone lasu
tam gdzie usłyszłąś że ma być niespodzianka nagle zobacz-
yłaś karetkę która stała obok miejsca o którym mówił Niall
podeszłaś bliżej i spytałaś jakiejś kobiety co się stało ona odpo-
wiedziała : " Jakiegoś młodego męższczyznę z bląd włosami
potrąciło auto ponoć chciał się oświadczyc komuś
Nagle serce ci staneło pobiegłaś w strone lekarzy wcisnełaś się
obok nich i ujrzałaś Niall'a zaczełaś krzyczek a gdy lekarze
próbowali cię odciągnoć biłaś ich a do tego krzyczałąś : " Niall
kochanie co się stało wróć do mnie !!! "
Lekarze cię uspokoili i dali ci pódełko w kształcie serca nie
chciałaś go otwierac tu poszłaś do domu tam płakałaś onglądając
zdjęcia aż wkońcu zasnełaś następnego dnia gdy się obudziłąś
powiedziałś sama do siebie : " Co ja tu robie ? Przeciez
powinnam być z Niall'em " Otworzyłąś pudełko na którym było
napisane " Czy ty T.I zostaniesz moją żoną " Rozpłakałaś się
założyłaś obrączkę i cicutko przez łzy szepnełaś " Tak " wziełaś
nuż i szybkim rucem wbiłaś go sobie w brzych umarłąś szczę-
śliwa bo wiedziałaś że zobaczysz Niall'a . Chłopcy cię znależli
i pochowali z Niall'em na grób był zawsze zadbany , a wasza
miłość żyła na ziemi i w niebie w lepszym świecie ... <33

/Horanowa

wtorek, 9 kwietnia 2013

Imagin 18+ z Niallem !!


Wczorajszego wieczoru wróciłaś dosyć późno. Musiałaś zostać w pracy po godzinach, robiłaś w klubie nocnym. Jedyną rzeczą jaka cię pocieszała była myśl, że jest niedziela i pośpisz dzisiaj dłużej.
Z: Cicho.
Niall niezdarnie wpadł na butelki rozstawione przy twoim łóżku.
H: Ty idioto naucz się chodzić.
N: Co.
Li: No to na trzy. Raz, dwa, trzy.
Krzyknął głośno Liam. Wtedy cała piątka skoczyła na twoje łóżko. Przebudziłaś się. A oni skakali, krzyczeli i śpiewali.
T: Nawet w niedziele nie dacie mi pospać ?
Z: Nie.
T: Wyjazd, już.
N: Myszko wstawaj.
T: Spać.
Próbowałaś przekrzyknąć całą piątkę, ale na nic. Zarzuciłaś na głowę kołdrę. Po chwili zobaczyłaś, że chłopcy wyszli z twojego pokoju. Odkryłaś się troszkę i próbowałaś zasnąć. Po kilku minutach usłyszałaś krzyk Lou.
Lo: Teraz.
Zanim zdążyłaś popatrzyć o co chodzi. Nad tobą stała już cała piątka z wiadrami. Teraz już pustymi. Po ciele przeszedł ci lekki dreszcz, byłaś cała mokra. Wtedy wszyscy wybuchnęli śmiechem.
T: Kurwa pojebało was ?
N: Wstajemy.
T: Idioci.
Powiedziałaś śmiejąc się razem z nimi.
T: Te wasze durne pomysły. Jak ja was kocham. Co ja bym bez was zrobiła ?
Lo: No nic.
T: Ojej, to który chcę się przytulić ?
Powiedziałaś uśmiechając się łobuzersko. Podbiegłaś do Nialla. Wtuliłaś się w niego. A on zaczął piszczeć jak baba. Później Lou, Liam. Wszyscy zaczęli uciekać. Goniliście się po całym domu. W końcu mieliście dosyć. Cała piątka usiadła na kanapie, a ty poszłaś przebrać się w suche ciuchy. Weszłaś do łazienki i ubrałaś sweterek i leginsy. Włosy spięłaś w koka. Napełniłaś jedno z wiader, które leżało w twoim pokoju. Po cichutku, zeszłaś na dół i oblałaś wszystkich wodą. Zaczęli krzyczeć.
T: No rewanżyk.
Wtedy chłopcy wstali. Niall i Harry polecieli na górę. A Liam, Lou i Zayn chwycili cię i też zaczeli zmierzać w kierunku łazienki. Po chwili już byłaś w wannie. Cała mokra. Znowu.
T: Jesteście okropni, nie macie serca. To nie fair.
Wtedy Zayn zaczął skakać po łazience. Poślizgnął się i upadając chwycił Liama za ramię, a on Hazze za bluzkę i tak leżeli w trójkę na ziemi. Wtedy po całej łazience rozszedł się śmiech Nialla. Przez co po chwili wszyscy się śmialiście. Niall podszedł do wanny i pomógł ci wyjść. Poszłaś do swojej łazienki i zaczęłaś się przebierać. Przechodziłaś obok łazienki. Sprzątał ja Niall, Zayn i Louis. Zatrzymałaś się tak żeby cię nie zobaczyli.
Z: Musisz jej powiedzieć.
N: Jak. Nie potrafię.
Lo: Nie możesz jej okłamywać. Wiesz dobrze.
N: No wiem, wiem, ale nie wiem czy dam rady.
Z: Kochany nie mów mi, że dasz rady tak dalej żyć.
Lo: Bardzo to widać, że jesteś inny w jej towarzystwie.
Weszłaś do łazienki, byłaś za bardzo ciekawa o co im chodzi.
T: W kogo towarzystwie ?
Z: Lou trzeba posprzątać na dole.
Lo: Ooo tak. Trzeba posprzątać na dole.
Chłopcy wyszli z łazienki i zostałaś sama z Niallem. Widziałaś na twarzy Nialla przerażenie.
T: Więc ?
N: Co więc ?
T: W kogo towarzystwie ?
N: Ale co ?
T: Horan nie zgrywaj się.
N: W twoim, towarzystwie.
T: Ale co, nie lubisz mnie ? Czy co ?
N: Nie, nie.
T: To ?
Wtedy blondyn usiadł na brzegu wanny, opuścił głowę na dół. I wyszeptał.
N: No bo ja cię kocham.
T: Co ?
N: Nie ważne, już nic.
Podeszłaś do Nialla, podniosłaś jego głowę i złączyłaś wasze usta w namiętnym pocałunku. Usiadłaś okrakiem na Niallu. Wyszeptałaś mu do ucha.
T: Nawet nie wiesz jak długo czekałam na te słowa.
N: Gdybym wiedział.
T: Cicho już.
Niall zabrał cię na ręce i poszliście do jego pokoju. Zamknął drzwi na kluczyk. Postawił cię i zaczął namiętnie całować. Najpierw były to lekkie pocałunki ale z czasem stawały się bardziej nachalne i agresywne. Potrzebowałaś czegoś takiego. Wjechałaś rękami pod jego mokrą koszulkę. Ściągnęłaś ją z niego. Wbiłaś paznokcie w jego plecy, kiedy on całował twoją szyję i zjeżdżał coraz niżej. Z twoją pomocą powoli zdjął ci sweterek. Byłaś bez stanika. Na co Niall zareagował wielkim uśmiechem. Zaczął całować, lizać, ssać i nagryzać twoje sutki. Poczułaś się jak w niebie. Niall zabrał cię na ręce i powoli zmierzał w stronę łóżka. Położył cię powoli i zaczął muskać twój brzuch. Poczułaś na całym ciele dreszcze. Wymruczałaś pod nosem.
T: Niall.
N: Ciiiii.
Położył ci wskazujący palec na ustach. Po czym powolnym ruchem przejechał po twoim podbródku, szyi, dekolcie, brzuchu, podbrzuszu aż zatrzymał dłoń na twojej kobiecości. Popatrzył ci się w oczy. Dałaś mu znak, że jesteś gotowa. Wtedy zsunął z ciebie leginsy, razem z koronkowymi czarnymi majtkami. Byłaś naga. Leżałaś tak i czekałaś aż Horan ściągnie z siebie spodnie i bokserki. Po chwili ukazał się twoim oczom jego wielki kolega. Popatrzyłaś się na przyjaciela Nialla, a potem w jego oczy i uśmiechnęłaś się chytro. Chłopak nachylił się nad tobą, pocałował cię w czoło i później zjechał na dół. Zadawał lekkie liźnięcia na twojej kobiecości. Co chwilę wydawałaś z siebie ciche jęki. on to robił tak jak nikt inny. Jego język robił okrężne ruchy, ciągle zahaczając o twoją łechtaczkę. Twoje biodra chodziły. Chwyciłaś go za włosy i lekko pociągnęłaś co spowodowało, że oderwał swoje usta od twojej koleżanki. Szybkim ruchem położyłaś go na łóżku i włożyłaś do buzi jego kolegę. Jeździłaś w górę i w dół. Na jego twarzy było widać pożądanie. Nagle Horan chwycił cię i położył na łóżku. Bez uprzedzenia wszedł w ciebie. Krzyknęłaś na cały dom.
T: Niall...
Nie przejmując się tym, że na dole są chłopcy.
N: O boże (t.i.)...
Po kilkunastu minutach wysiłku, widziałaś że Niall już długo tak nie pociągnie. Zmieniliście pozycję. Klęknęłaś na łóżku, a chłopak wbił się w ciebie od tyłu. Zadawał coraz mocniejsze pchnięcia, ostatnie było tak gwałtowne i brutalne, że doszliście. Poczułaś gorąco w środku. Krzyczeliście na cały dom swoje imiona.
T: Niall...
N: (t.i.)... O boże.
T: Kurwa.
Po chwili Horan wypuścił swoje soki w tobie i powoli wyszedł z ciebie. Położył się obok ciebie z uśmiechem na twarzy.
N: Nawet nie wiesz jak bardzo tego potrzebowałem. Potrzebowałem ciebie.
T: Kocham cię.
N: Ja ciebie też.
T: O kurwa chłopaki.
N: Co chłopaki ?
T: Są na dole.
N: O ja pierdole.
Zaczęliście się śmiać. Ubraliście się szybko i poszliście na dół. Weszliście do kuchni i próbowaliście zachowywać się normalnie. Niall podszedł do lodówki i zaczął szukać czegoś do jedzenia, a ty nalałaś sobie soku. Odwróciłaś się i oparłaś o szafkę pijąc napój. Cała czwórka się na was patrzyła.
T: No co ?
Z: Tylko w nocy bądźcie troszkę ciszej.
T: Nie ma szans.
Lo: A to czemu.
Podeszłaś do Nialla, pocałowałaś go i uszczypałaś w tyłek. Z uśmiechem na twarzy powiedziałaś patrząc blondynowi w oczy.
T: Bo jest za dobry.
Zaczęliście się śmiać i poszliście oglądać filmy.
______________________________  /Horanowa


poniedziałek, 4 marca 2013

Twoja przyjaciółka kochała One Direction ale ty nie koniecznie.Ona mówiła wkółko jacy to oni nie są śliczni i cudowni, jak widać ich charaktery na filmach i jak kochają fanów.Wszystko co mówiła nudziło cię bo skąd znała ich charaktery i owszem są przystojni ale to tylko chłopcy w rurkach.Nadchodził dzień koncertu na który zamówiłyście bilety.Zostałaś do tego zmuszoan przez nią bo ty wolałaś iść na koncert pezeta.Twoja przyjaciółka była wniebowzięta tym koncertem pakowała się na wyjazd do Londynu bo tam był koncert cały czas mówiąc o tym.Gdy nadeszedł dzień koncertu jak i wyjazdu ubrała się identycznie jak jej ulubieniec Louis Tomlinson z nadzieją, że ją zauważy w pierwszym rzędzie.Ty ubrałaś się w zwężane spodnie, luźną koszulkę, czarną bluzę i full cap.
-Jejku nie wieżę, że poznam chłopaków z 1D.
-A ja nie wieżę, że robię to dla ciebię i tam jadę.
-Nie przesadzaj sama przyznaj są słodcy.
-Może i są ale to tylko pięciu chłopaków w rurkach.
-Nie przesadzaj będzie super.
-Yhym już się nie mogę doczekać...
-Widzisz.
-Nie dałaś mi dokończyć.Już się nie mogę doczekać sklepów w Londynie wchodzisz a tam pełno full cap'ów.
Włożyłaś słuchawki w uszy i zaczełaś słuchać muzyki aż zasnełaś.Obudziłaś się na miejscu.Twój tata wysadził was pod hotelem dał pieniądzę i życzył miłej zabawy.Za niedługo bł koncert więc wziełyście taxi i pojechałyście tam.Stałyście w pierwszym rzędzie a ty stałaś znudzona podczas gdy twoja przyjaciółka piszczała i skakała.Nagle chłopaki chcieli wziąść kogoś z widowni (i.t.p) rwała się do tego a ty stałaś jak nigdy nic.A co najdziwniejsze wzieli ciebię.W pewnym momęcie zobacyzłaś jak blondasek podaje ci rękę.
-Pójdziesz do nas na scenę?
Gdy zapytał cię patrzyłaś w jego piękne, niebieskie, Irlandzkie oczy.Uświadomiłaś sobię, że jednak w tym boys-bendzie jest ktoś warty twojej uwagi.Blondasek w niebieskim ful capie to był Niall.Stałaś wpatrzona w niego.
-To idziesz?
-Jasne z tobą wszędzie.
-Miło mi.
Uśmiechną się do ciebię i poszliście na scenę.Chłopaki pośpiewali sobie a Niall stał cały czas obok ciebie.Po koncercie poszłaś po przyjaciółkę i po ich autografy.Każdy podpisał się jak zawsze ale Niall napisał ci swój nr telefonu.Nie bylo ci to obojętne ale też nie skakałaś z radości.Po powrocie do hotelu rozmawiałaś z (i.t.p).
-Jejku jak ja ci zazdroszczę Niall Horan dał ci nr telefonu i jeszcze byłaś z nimi na scenie.
-Nic specjalnego.
-Widziałam jak na niego patrzysz.
-No w sumie on jest inny i ma piękne niebieskie oczy.
-Masz jego nr skorzystasz prawda?
-Narazie tylko zapiszę go w telefonie.
-Ok wezmę przysznic i idę spać a ty?
-Ja też ale ty idź pierwsza.
Gdy kładłyście się spać zapisałaś nr teleonu Nialla.Rano wstałaś zostawiłaś (i.t.p) kartkę aby się nie martwiła.Poszłaś do jednego z największych skeyt shopów w Londynie.To był raj dla twoich oczu weszłaś a przed tobą stały półki pełne kolorowych ful capów.Miałaś zamiar kupić piękny ostatni miętowy full cap ale miałaś problem byłaś za niska i nie mogłaś sięgnąć.Nagle z za ciebie ktoś wzią ten full cap i podał ci go.Gdy się odwróciłaś widziałąś Nialla.
-Witaj znowu [t.i].
-Hej, dzięki za pomoc.
-Nie ma sprawy.To ten robisz coś dzisiaj?
-Nie siedzę z przyjaciółką która dręczy mnie jacy to wy nie jesteście sexy.
-Czyli ty tak nie myślisz?
-Szczerze to nie przepadam za wami ale ciebię naprawdę polubiłam i myślę, że reszta też nie jest zła.
-Przedstawię was chłopakom dzisiaj o 20:00 bądźcie tam gdzie był koncert.
-Ok postaramy się moja przyjaciółka umrze ze szczęścia.
Niall na porzegnanie przytulił cię.Wyszłaś zadowolona ze sklepu i czułaś, że coraz bardziej podoba ci się Niall.Gdy wróciłaś do hotelu powiedziałaś (i.t.p) o planach.
-Jak to Niall Horan chciał się z tobą umówić?!
-Tak jakby ale powiedziałam, że ich kochasz to idziemy razem i przedstawi nam reszte.
-Jesteś kochana co ja bym bez ciebie zrobiła.
-Też cię kocham a i patrz ładny?
Wyciągnelaś miętowy full cap w którym była czerwona róża, pieniądze i karteczka z napisem 'Tyle zapłaciłaś za full cap, znaczy prawie zapłaciłaś'.
-Jejku [t.i] jakie to słodkie.
-Wiem.Nigdy nie myślałam, że zauroczę się w jednym z nich.
-Jejku idziemy na zakupy nie masz sie w co ubrać!
-Nie rozpędzaj się tak ubiorę się jak zawsze on pewie też.
-No i co i tak sklepy tu to bóstwo chodźmy.
Poszłyście na zakupy a tam spotkałyście Harrego.To spotkanie było dla (i.t.p) wyjątkowe ponieważ przez jakiś czas stali i patrzyli sobię w oczy.Powiedzmy, że niechcący popchnełaś ją na niego.Wyszło jej to na dobrze ponieważ umuwili się na randkę.Niestety dalej musiałaś sama szukać czegoś na jutro.Kupiłaś miętowe converse do full capu beżowe spodnie i szarą bluzę.Na wszelki wypadek kupiłaś jeszcze łososiową krótką sukienkę.Wracałaś sama do hotelu bo (i.t.p) wracała z Harrym.Padał deszcz a ty nie miałaś parasolki.Szłaś mokra i zmarznięta gdy nagle podjechał do ciebie Niall i zabrał do siebie.
-Czemu nie zadzwoniłaś?
-Wypadło mi z głowy.
-Zostaniesz u mnie na noc.
-Nie wiem jak ci się odwdzięczę.
-Nie musisz.Jesteś mokra zaraz przyniosę ci jakąś moją bluzę i pójdziesz się wykąpać.
-Ok.
Chłopak był dla ciebie bardzo miły.Poszłaś się wykąpać i wyszłaś w jego bluzie i mokrych włosach.Blondynek patrzył na ciebie jak na ósmy cód świata.
-Wyglądasz...pięknie.
-Nie przesadzaj.
-Pójdę zrobię naleśniki.
-Nie trudź się.
-Ale ja...
-Wiem kochasz gotować i jeść.
-Nie ja nie jestem głodny ale ty pewnie tak.
-Nie.
-Ok to co robimy przez tą całą noc?
-Haha ja proponuję filmy.
-No ok może być.
Obejrzeliście kilka horrorów cały czas siedziałaś wtulona w Horana aż wkońcu zasnełaś.Niall zaniósł cię do sypialni Louisa.Za kilka godzin wrócił Lou.
-Louis cicho [t.i] śpi u ciebie.
-Ty naprawdę się zakochałeś.
-Tak przepraszam, że u ciebie ale u mnie jest bałagan ty tam morzesz spać.
-Ja żyję w bałaganie.
Rano obudziłaś się a nad tobą stał Niall jak zwykle uśmiechnięty trzymał w ręku kawę.
-Wstałaś?
-Tak dzięki za bluzę.
-Nie ma sprawy weź ją sobie jak chcesz.
-Na pamiątkę?
-Tak.Uśmiechną się i usiadł obok ciebie.Obją cię ręką i dał ci kawę.Poczułaś się taka doceniona i bezpieczna.Czułaś, że komuś na tobie zależy i ten ktoś jest z tobą.Nagle do pokoju wszedł Louis i wskoczył do was na łóżko.
-Czy przerwałem gołąbeczkom romantyczną chwilę?
-Louis wiem, że jak ci się nudzi to mnie wkurzasz ale już z rana.
-Niall ja cię kocham jak bym mógł cię wkurzać.
-Hahaha żałuję, ze jak was nie znałam tak źle was oceniałam chociaż Niall od zawsze mi się podobał.
-Jak to Niall!?A ja to co?
-Serio [t.i]?
Wyszłaś zarumieniona do łazienki.Zastanawiałaś się po co to mówiłaś.Stałaś przed lustrem i zastanawiałaś się co zrobić.Niall pukał do drzwi ale zauważył, że są otwarte i wszedł.
-Dlaczego tak szybko wyszłaś.
-Bo ja zawsze powiem coś czego nie muszę.
-Ale nic się nie stało ty też mi wpadłaś w oko.
-Jesteś dla mnie chodzącym ideałem.
-Nie przesadzajmy.
-Ok, ok zakochańce cmok i pa mam potrzebę.Krzyczał Lou.
Zaśmiałaś się pocałowałaś Nialla i wyszliście.Postanowiłaś zadzwonić do (i.t.p) żeby zobaczyć co u niej i czy spała z Harrym.
-Halo przepraszam, że nie dałam ci znaku czy będę na noc.
-Nic się nie stało moja noc była super.
Usłyszałaś chichot (i.t.p) i Harrego.
-Przepraszam [t.i] potem się zoabczymy a ja muszę lecieć bo Harry jest nieprzewidywalny.
Rozmawiałaś z nią na głośniku a Niall słyszał wszystko.
-I widzisz [t.i] warto bylo jechać na koncert?
-Warto, warto.Tylko jutro trzeba wracać do domu.
-Ja cię nie puszczę jutro jadę do Irlandi do rodziny musisz pojechać ze mną.
-Ale moi rodzice nie pozwolą mi.
-Będą musieli.
-Ech jak chcesz to próbuj.
Poszłaś się położyć na łóżko tym razem Nialla.Niall przyszedł wyciągną koszulkę z szafy dla ciebie a ty poszłaś się ubrać w to co kupiłaś i jego koszulkę.Niestety musiałaś się nauczyć zamykać drzwi bo źle się to kończyło.Kiedy stałaś w samej bieliźnie Niall wszedł do łazienki chociaż dobrze wiedział, że się przebierasz.
-Niall!
-No co muszę umyć zęby.
-Nie masz kiedy?
-No teraz.
-Rzuciłaś w niego ręcznikiem a on nie dał za wygraną.Podszedł do ciebie przydusił cię do ściany i zapytał.
-Warto było mnie zaczepiać?
-Przekonam się.
Zaczą cię całować i rozpinać ci stanik ale nie zdążyliście nic zrobić bo jak zwykle Louis wam przeszkodził.
-Przepraszam ale było za głośno.
Stałaś zawstydzona bo byłaś w samej bieliźnie.Aż w końcu zaczełaś się głośno śmiać gorzej z Niallem który stał z tyłu i usiłował ci zapiąć stanik.Nigdy się tak nie bawiłaś i pomyśleć, że wolałaś iść na pezeta.Niall zadzwonił do twoich rodziców i tłumaczył im abyś mogła zostać robił to tak przekonująco, że ulegli.
-[t.i] przykro mi ale...
-Nie zgodzili się?
-Zgodzili się!
Niall wzią cię na ręcę i obkręcił.
-Czyli co?
-Jedziemy do Irlandi kocham cię!
-Ja ciebię też Niall.
-Czy zechciała byś zostać moją dziewczyną?
-No nie wiem muszę się zastanowić.
Lou który przechodził obok was klepną cię w tyłek i uciekł do swojego pokoju.
-Czy on zawsze tak?
-To jest Louis a ja z nim jestem w pokoju nie jest łatwo ale to nasz Louis.
-Widzę jak się dogadujecie wszyscy.
-Czyli [t.i] nie zabijesz mnie za to?-Odezwał się Lou.
-Nie.
-A mogę cię przytulić?
-Pytaj Nialla.
Niall miał banana na twarzy bo jesli to powiedziałaś czyli, że jesteście oficjalnie parą.Louis cię przytulił ale nie obeszło się bez wygłupu.Przytulająć cię rozpią ci stanik i znowu uciekł do pokoju.
-Masz zamiar uciekać jak cokolwiek mi zrobisz?
-Tak bo Niall ostatnio rzucał we mnie ziemniakami.
-Wy naprawdę jesteście pokręceni.
Ubrałaś się wkońcu w to co miałaś i wyszliście we trójkę na miasto poszukać reszty.Najpierw poszliście do twojego pokoju hotelowego aby zobaczyć co tam u tych dzikusów.Gdy otworzyłaś drzwi Harry i (i.t.p) całowali się na kanapie.
-No brawo osiągnełaś swój cel tylko o wiele podrasowany.
-Oj cicho siedź [t.i].
-A mogę wiedzieć o co chodzi z moją dziewczyną?-Zapytał cię Harry.
-Od początku była napalona na koncert i na poznanie ciebie a teraz wyszła troszkę dalej niż samo poznanie.
-Harry zadzwonił do moich rodziców i jadę z nimi do Irlandi!
Krzykneła (i.t.p) i rzuciła się na ciebie.Zaczełyście piszczeć ze szczęścia.
-Ok już przestańcię się cieszyć bo mi bębenki wybuchną.Powiedział Lou.
-OMG to jest Louis Tomlinson!
-Kochana naprawdę?Spałaś z Harrym i teraz to widok Louisa cię jara?
-No bo wież kocham Harrego ale na widok ich wszystkich coś mi się włącza.
-Ok zbieraj się bo pojedziemy do Irlandi dzisiaj jednak.
Chłopcy wzieli wasze walizki i poszliście na lotnisko.To co tam zobacyzłaś naprawdę cię zaskoczyło.To był prywatny samolot.Niall chwycił cię za rękę uśmiechną się i poszliście.W samolocie było dużo miejsca usiadłaś oczywiście z Niallem.
-Wow nie spodziewałam się tego.
-To nie wszystko wież jaka tu jest łazienka.Zaśmiał się i wzruszył brwiami.
-No chyba się nie przyda.
-To będę smutny.
-Jak dasz mi buziaka to pogadamy.
Po drugiej stronie usiadła (i.t.p) i Harry.Lou, Zayn i Liam siedli razem ale Lou i tak cały czas przychodził do ciebię.
-No [t.i] Lou cię chyba polubił bo jeszcze nie widziałem żeby aż tak kogoś zaczepiał.
-Widzisz kotku bądź zazdrosny.
-Nie będę jak pójdziesz ze mną do łazienki.
-A co sam potrzeby nie załatwisz.
-Sam nie lubię wolę z tobą.
-Chyba nie mamy tej samej potrzeby na myśli.
-Ok to chodź pokaże ci gdzie są łóżka.
Poszłaś za Niallem wiedziałaś o co mu chodzi a nie chciałaś go zawieść.
-Nareszcie sami bez Louisa.
-Niallerku wież ja z tym ręcznikiem wtedy to tak dla żartów.
Starałaś się aby nie zaczą cię łaskotać i zaczełaś się do niego zbliżać przytuliłaś go i pocałowałaś.
-Wież takie przeprosiny to ja lubię ale za późno.
Zamkną drzwi na kluczyk.
-Ale przoszę cię nie łaskocz mnie za to.Cofałaś się do ściany samolotu.
-Ale ja nie wiem dlaczego nie.
Blondasek pochodził coraz bliżej a ty stałaś już przy ścianie.
-Bo ja cię kocham.
-Ja ciebię też.
Chłopak stał już przy tobie i chciał cię łaskotać.Nie chciałaś tego ponieważ miałaś straszne łaskotki wiedziałaś, że przestanie za to czego chce od rana.Ale nie chciałaś się poddać.
-To jak będzie?
Położył ręce na ścianie abyś nie mogła uciec.Pocałowałaś go namiętnie z myślą, że to wystarczy ale nadal nic.
-No proszę cię nie rób tego.
-Nie da rady chyba, że wiesz co.
Zrzuciłaś mu full cap z głowy i uciekłaś do wszystkich krzycząc 'POMOCY!' Niall pobiegł za tobą.Upadłaś na fotel Niall podszedł do ciebie oparł się rękami o fotel będąc nad tobą.
-Nie uciekniesz.
-Niall nie gwałć jej tu!-Krzyczał Lou.
-Zamknij się Louis.
-Proszę cię kochanie bo będę piszczeć.
-Śmiało, a za ucieczkę będzie gorzej.
-Za ucieczkę zapłacę teraz.
-Hmm zobaczę czy przyjmę.
Pociągnełaś go za koszulkę na siebie odwróciłąś się aby leżeć na nim i zaczełaś go całować.
-Idźcie do pokoju z tym lepiej co?-Mówiła (i.t.p).
-On już prawie zapomniał cicho.
-Nie zapomniałem.
Wzią cię na ręcę i poszedł z tobą do pokoju zamkną drzwi na kluczyk i rzucił cię na łóżko.
-No ok i tak jestem twoja.Uśmiechnełaś się.
-I po co ci to wszystko było.
Wstałaś ściągnełaś bluzę i położyłaś się na łóżku.Chłopak wskoczył obok ciebie i leżeliście przez jakiś czas.
-Byłeś taki napalony a teraz leżysz?
-Muszę odpocząć.
-Oj bo się rozmyślę.
-Skoro tak bardzo tego chcesz.
Niall ściągną ci koszulkę i zaczą cię całować a dalej...(+18 ;p). 
-A może byś my też poszli oni śpią.
-Harry za mało ci?
-Tak.
-Nie teraz a zresztą dobrze, że ci nic nie zrobiłam żeby ci się odpłacać.
-A kto dzisiaj mnie klepną w tyłek?
-To pewnie Lou.
Twoja przyjaciółka usiadła Harremu na kolanach pocałowała go i tak siedzieli i rozmawiali.
-Niall...
-Tak [t.i]?
-Ja muszę ci coś powiedzieć ale nie zrozum mnie źle.
-Boję się ale mów.
-Jak miałam 16 lat zostałam zgwałcona.
-Jejku przepraszam ja nie wiedziałem...
-Nic się nie stało sama tego chciałam i było super.
Miałaś łzy w oczach kiedy przypomniałaś sobie o tym co się kiedyś stało.Na szczęście miałaś obok siebie Nialla tego zwierzaka.Gdy samolot miał lądować a wy leżeliście w łóżku przestraszyłaś się i wtuliłaś się mocno w Nialla.
-Nie bój się jak coś się stanie to spadniemy z łóżka.
-Ja poprostu się boję latać samolotem ale z tobą zapomniałam, że lecimy.
-Mogłaś powiedzieć.Ja już się nie mogę doczekać jak będziemy w Irlandi.
-Ja też chciała bym poznać twoich rodziców.
Gdy byliście już w Irlandi szybko zajechaliście do hotelu.Niestety wszyscy musieli jechać oprócz Harrego on został z tobą.
-To co robimy?
-No nie wiem ty chyba lubisz gotować.
-Mmm zrobimy pizze.
-Ok to ja popatrzę jak ją robisz.
Usiadłaś na blacie i przyglądałaś sie Harremu.Harry staną przed tobą.
-Mogła byś mi może podać pomidory?
-Jasne.
Zeszłaś z blatu i stałaś dokładnie przed Harrym.Loczek chwycił cię w biodrach.
-Harry co ty...
-Nikt nie musi wiedzieć.
-Nie ja nie mogę tego zrobić Niallowi.
-Przecież wiem, że go nie kochasz lecisz tylko na kasę.
-To nie prawda Harry zostaw mnię!
-Brawo [t.i]!
-Co jakie brawo?!
-Chłopaki nigdzie nie pojechali chciałem sprawdzić czy kochasz Nialla.
-Niall śpisz na podłodze!
-Ale proszę cię.
-Jak ja cię prosiłam to nie reagowałeś.
-Ale to była inna sytuacja.
-Albo mnie przeprosisz jakoś fajnie albo łóżko bay.
-Dam ci buziaka.
-Nie wystarczy mi.
Poszłaś do pokoju udając obrażoną ale każdy wiedział, zę to tylko takie żarty.
-Niall masz szczęście.
-Wiem twoja przyjaciółka jest idealna.
-Jest szalona ale nigdy cię nie zrani i lepiej ty nie zrań jej.
-Nigdy bym jej nic złego nie zrobił.
Za kilka minut wyszłaś ubrana w sukienkę i poszłaś z Niallem na imprezę.Tańczyliście razem ale w jednej chwili Niall odszedł po jakieś drinki.W tym czasie podszedł do ciebie jakiś Irlandczyk i zaczą cię obmacywać.Odepchnełaś go mówiąc, że masz chłopaka ale to nic nie dało.Uderzyłaś go w twarz po cyzm przyszedł Niall.
-Co się dzieje?
-Kochanie nic zostaw go chodźmy...
Niall chciał wyjść ale ten mężczyzna uderzył go w twarz.Byłaś wściekła od pokazania talentu do sztuk walki dzieliła cię sukienka.Podnisołaś  Nialla i wyszliście.W domu położyłaś mu lód na wargę.
-Niall już tam nie pójdziemy.
-Strasznie boli.
-Zrobiła bym wszystko żeby nie bolało.
-Ja bym cię pocałował ale nie mogę.
-To chyba z tego wszystkiego najgorsze.
-Jutro idziemy do moich rodziców a ja mam rozwaloną wargę świetnie.
-Nie martw się choć się położyć.Poszliście spać.Rano wstałaś zrobiłaś Niallowi płatki na mleku aby łatwo mu było jeść.Potem poszliście do jego rodziców.Niall przedstawił was i w sumie chyba cię polubili.Dobrze wam sie rozmawiało.Nie mogłaś się tylko doczekać kiedy ty przedstawisz mu swoich rodziców.
/Horanowa